Byłam w Walasówce na feriach zimowych i w końcu znalazłam miejsce dla siebie:) Przemiła ciepła atmosfera, pyszne jedzenie. Pozdrawiam gospodarzy i ich rodzinkę :) Naprawdę wspaniali ciepli ludzie.
|
| Pobyt od: 2011-01-25 do: 2011-03-04 | 2011-04-05 10:35:17 Kasia |
|
Super!!! gorąco polecam, szczególnie miła obsługo i gospodarze:) Wraca kiedy tylko dostane wolne w pracy:)
|
| Pobyt od: 2011-02-03 do: 2011-02-18 | 2011-02-07 20:01:27 Szymon |
|
Naprawdę przemiła atmosfera i również nie zgadzam się z opiniami poprzednich, ponieważ gospodarze bardzo mili.A w przedpokoju nie ma żadnych sznurków więc chyba się coś pomyliło!!!! Warto tam pojechać naprawdę,widoki przepiękne:)Wracam tam za rok na pewno!!:)
|
| Pobyt od: 2011-02-01 do: 2011-02-06 | 2011-02-07 19:57:30 Zuzia |
|
Całkowiecie nie zgadzam sie z opiniami o oschłośći i zimnym uspsobieniu gospodyni i jej męża. Sa bardzo mili, pomocni i życzliwi. Pomagaja, doradzaja i są doskonale zorientowani co się dzieje w okolicy. (a Zalewski jako meteorolog jest na tym samym poziomie co gospodarz...wszytsko potrafi przewidzieć)Miła i nie powtarzalna atmosfera, długie rozmowy ale to przede wszytskim zależy od otwartości drugiego człowieka i jego nastawienia. Także tu trzeba choć odrobinke własnej inicjatywy. Polecam bo naprawde warto. Stali bywalcy wracaja zawsze bo kto doświadczy wielkiego serca tych gospodarzy i tego miejsca będzie wracał juz tam zawsze. Pozdrawiam
|
| | 2010-02-26 22:28:55 Tomek |
|
Byłam tam od Wigili do 2 stycznia z całą rodzinką to jest 13 osób mąż mój zachorował i nie mógł przyjechać więc został w domu gospodyni niestety kazała płacić za niego całą sumę to jest za dobę 85,00 zł po burzliwych negocjacjach zarządała po 45,00 zł na dobę pomimo że nie korzystał z niczego ponieważ był nieobecny więcej tam nie pojadę gospodyni jest oschła i nieprzyjemna dla niej tylko się liczą dudki o ludzi się wogóle nie martwi
|
| | 2009-01-03 10:04:29 Anna |
|
ZIMNA I OSCHłA GOSPODYNI. BRAK RADIA, LODóWKI. LAMPKI BYłY, ALE BEZ ZARóWKI. CZAJNIKA BRAK Z POWODU OSZCZęDNOśCI ENERGII. CHCąC SKORZYSTAC Z GRILLA, GOSPODYNI WYSYłAłA NAS NA CUDZą łąKę W CELU ROZPALENIA OGNISKA. GRILLA WYWALCZYLISMY PO DWóCH DNIACH DYSKUSJI. BRAK śCIERECZEK, MIOTEłEK, KUBKóW, TALERZY=- WSZYSTKIEGO NIEZBęDNEGO DO UTRZYMANIA CZYSTOśCI, ORAZ DO SPOżYCIA POSIłKóW. NA PRZEDPOKOJU ZNAJDUJą SIę LINKI DO WIESZANIA MOKRYCH UBRAń, Z KTóRYCH NIE MIOżNA KORZYSTAC, PONIEWAż; " CZłOWIEK, KTóRY Z NICH KORZYSTA JEST NIEKULTURALNY" KAżDE ZAPYTANIE O OKOLICE KOńCZYłO SIę GłUPIMI DOCINKAMI. OBIEKT TEN JEST NAJGORSZYM WSPOMNIENIEM WAKACJI. TRAGEDIA!!!!
|
| | 2008-08-01 14:24:51 SZKIL |
|
U Was jest naprawdę super!!!!!!! Myślę o tym kiedy znów tam będę
|
| | 2007-03-21 22:46:54 Marysia |
|